Brak zainteresowania
Chodź i się niczym nie przejmuj Aniołku. Było mi głupio, że Marcin nawet się nie zatrzymał. Zaczął ze mną rozmawiać. Landrynka do nas podbiegła. Cześć, powiedziała słodko. Cześć Marcinku. Widać było, że moja obecność ani trochę jej nie przeszkadza. No cóż, można i tak. Ja będąc na jej miejscu nawet bym nie podeszła. Tym bardziej gdybym wiedziała, że para rozmawia. Przepraszam Cię Wioleta, Marcin postanowił się jej pozbyć, ale przyjechaliśmy tutaj z narzeczoną sobie pobyć ze sobą i odpocząć. Myślałam, że do niej trafiło. No to bardzo ładnie Marcinku. A kiedy dasz narzeczonej troszkę czasu dla siebie i znajdziesz czas, żeby wyjść ze mną na spacer? Nie no, ona była po prostu nieziemska. Na jaki spacer, widać było, że Marcin też był rozkojarzony. No po prostu na spacer. Przecież widziałeś jakie tutaj są piękne noce. Postanowiłam zabrać głos. A jeśli ja się nie zgodzę, żeby Marcin z Panią szedł? E tam, dla niej nie był to żaden problem. Przecież Marcin to nie Twoja własność, może sam zdecydować.