Aniołku, czy Ty coś nabroiłaś? Radek nie miał siły. Wolał wiedzieć o co chodzi zanim zaczął jeszcze pić. Nie, powiedziała Magda, tym bardziej nie ja sama. Radek, Kochanie, jestem w ciąży. Magda powiedziała to i się do niego czule uśmiechnęła. Radek nie wiedział co ma zrobić. Ja jeszcze nie widziałam takiej zaskoczonej miny faceta. Ja uścisnęłam Madzię i pogratulowałam Radkowi. On był w takim szoku, że nie mógł powiedzieć ani słowa. A ona, ona była dumna z tego, że będzie mamą. Mój Marcin z Radkiem postanowili upić się z radości. Ale już w hotelowym barku, żebyśmy nie musiały ich targać z połowy miasta do hotelu. Kochanie, a dobrze się czujesz?
U Radka już się włączyła czerwona lampka. Trzeba opiekować się żoną. Nie można jej zaniedbywać. Przytulił ją i mocno pocałował. I usłyszałam jak mówi do niej dziękuję. Szczerze powiedziawszy, aż łzy mi się zakręciły w oczach. Ja też już chciałabym mieć dziecko. Czułam, ze jestem już na to gotowa. Chłopaki wypili po dwa drinki, po czym zarządzili, że idziemy do hotelu, bo oni muszą się konkretnie napić. No i co im zrobisz.
|