Tylko niech Ci nie przyjdzie do głowy szalony pomysł mieć długi welon. Magdę aż wzdrygnęło na samą myśl o tym. Jak ja się strasznie z tym męczyłam. Nawet ciężko się z tym tańczy. Naprawdę, szkoda się tak męczyć. Ja się cieszyłam, kiedy północ już była i były oczepiny. Problemu się pozbyłam. I dobrze radzę, to akurat poradziła mi moja przyjaciółka. Na całe szczęście jej posłuchałam. Kup sobie wcześniej buty i je rozchodź. Bo umrzesz później. A sukienka nie będzie Ci pasowała, jak je zdejmiesz.
Zagadałyśmy się i to konkretnie. Dobrze, że chłopaki się nami na tyle zajęli, że smarowali nas olejkiem, bo obie byśmy piszczały w nocy. Zebraliśmy się z plaży chyba koło 15.00 i poszliśmy coś zjeść. Nie pamiętam, żeby tak dobrze mi się rozmawiało z kimś, kogo w ogóle nie znałam. Dziewczyna była naprawdę przesympatyczna. Zresztą widziałam też, że Marcin fajnie się dogadywał z Radkiem. No tak, to ja mogę spędzać wolny czas. Umówiliśmy się, że widzimy się wieczorem, tak koło 19.00 i idziemy połazić po mieście.
|